To nic, że długi jest marsz,
Słońce osuszy twarz,
Idzisz i idziesz, naboje ostatnie trzy,
I nie chybisz już,
To wiesz.

Róża czerwono, biało kwitnie bez,
Nikt z nas nie pęka, chociaż krucho jest.
Wzgórza przejdziemy wodą popijemy,
Woda po walce ma jak wino smak.
Kto by się martwił, że na drodze kurz
I deszcz i śnieg to znamy już.
Wzgórza przejdziemy wodą popijemy,
kuchnie polowe diabli wiedzą gdzie.
Róża czerwono, biało kwitnie bez,
Dojdziesz bracie, choć krucho jest.

Stary karabin twój brat,
Jeszcze zadziwi świat.
Będą znów piękne dziewczyny za wojskiem szły,
A że w oczy deszcz,
To nic!

Róża czerwono, biało kwitnie bez…